Jakie transakcje reklamować wykorzystując chargeback?

/

Płatności kartą należą z pewnością do najbardziej zabezpieczonych płatności elektronicznych. Poza standardowymi zabezpieczeniami takimi jak podwójna weryfikacja transakcji czy usługa 3D Secure, istnieje specjalna procedura, która pozwala na reklamację transakcji dokonanych przy użyciu kart Visa lub MasterCard. Ta procedura to chargeback, czyli obciążenie zwrotne. Co ciekawe, dotyczy ona nawet płatności dokonywanych za granicą. Oczywiście, chargeback obejmuje jedynie określone sytuacje związane z płatnością kartą. Jednak ich lista jest naprawdę długa. Dzięki temu e-konsumenci mają ogromne pole do działania, jeżeli chodzi o domaganie się swoich praw i żądanie zwrotu utraconych środków. Jakie transakcje można, więc reklamować wykorzystując chargeback?

Nie otrzymujemy zamówionych produktów
Zakupy w sieci związane są dziś z pewnym ryzykiem. Oszustów nie brakuje. Wykorzystując naiwność e-klientów są w stanie przekonać ich do zakupów nawet, jeżeli reputacja danego sklepu jest bardzo wątpliwa. Potem plujemy sobie w brodę nie otrzymując zamówionego towaru. Pieniądze już dawno znalazły się na koncie nieuczciwego sprzedawcy, a próby ich odzyskania to często walka z wiatrakami. Jeżeli za zakupy płaciliśmy kartą, możemy zażądać zwrotu środków. W tej sytuacji gwarantem ich wypłaty jest bank będący wystawcą karty. 

Dostajemy towar lub usługę niezgodną z opisem
Oferta zawarta na stronie sklepu w postaci opisów czy zdjęć powinna być dla sprzedawcy wiążąca. Jednak nagminnie zdarza się, że produkt lub usługa znacznie odbiega od tej, przedstawionej w ofercie. Płatność kartą pozwala nam uniknąć utraty pieniędzy w sytuacji, gdy zamiast oryginalnej torebki Louis Vuitton otrzymujemy podróbkę, a wczasy all inclusive, za które słono zapłaciliśmy to wakacje rodem z horroru. 

Pieniądze z konta zostają pobrane, mimo anulowania transakcji
Zakupy online pozwalają na dosyć swobodne podejście do procedury zakupu. Możemy zamówić towar, podać wszystkie dane, a potem ostatecznie zrezygnować z finalizacji transakcji. Jako e-klienci mamy do tego święte prawo. Czasami zdarza się jednak, że mimo to sprzedawca pobiera z naszej karty deklarowaną kwotę zamówienia. Mamy możliwość szybko zareagować na taką sytuację, składając reklamację. 

Nic nie kupiliśmy, a nasza karta została obciążona
To dosyć sporadyczne przypadki, ale mają czasami miejsce. Gdy przeglądając wyciąg konta spostrzegamy, że zgodnie z nim staliśmy się właścicielami dziesięciu opakowań lampek choinkowych lub zestawu do hybrydowego manicure, o którym nie mamy zielonego pojęcia to kolejna podstawa do zastosowania procedury chargebacku.